Makro, Allegro, wyprzedaże :) znaczy się zakupy

Byliśmy w MAKRO na zakupach. Niestety,
trochę byłam zawiedziona, bo wcale nie było zbyt tanio. Tylko niektóre artykuły
były godne uwagi. Można teraz kupować w detalu, na sztuki ale jeżeli coś jest
droższe niż w markecie, to bez sensu przepłacać. Mąż najbardziej zadowolony
jest z ręczników papierowych
🙂. Sztuka wyszła za 1 zł. Jakieś
zakupy udało się jednak zrobić.
Dzisiaj przyszła kolejna przesyłka,
spóźniony prezent
J. Wylicytowane na Allegro parę rzeczy
:P. Doszedł wyczekiwany mop parowy, takie coś na stopy do zmywania podłóg,
lodówka turystyczna, pojemnik na buty i dla starszej pani – koc elektryczny
🙂. Wiem,
miałam już opuścić zakupy i tak się teraz zadzieje.
Wczoraj byłam też w galerii handlowej. Takie tłumy, ze w jednej nie było nawet jednego miejsca parkingowego
a w drugiej, większej, też niezbyt wesoło z miejscami. Do sklepów z ciuchami
nawet nie zaglądałam, po co mam się martwić. I tak wszystko ciasne. Zajrzałam znowu
do Home&You. Dokupiłam podkładkę na stół, taką długaśną, śmieszną gałązkę z
czerwonymi jabłkami i kubek – 600 ml. Czyli tak na spokojnie. Myślę, że to
dlatego, iż już pozostała końcówka wyprzedaży. W Łodzi – Port Łódź – było zdecydowanie
więcej asortymentu.
Poza tym święta upływają leniwo,
spokojnie i domowo
🙂.

A i szczęśliwego Nowego
Roku!!!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *