Ja, matka Polka, mąż ojciec Polak,
tacy przykładni i wyedukowani i co? I kicha. Kicha na całej linii. Pisałam już
o naszej porażce z usypianiem, kiedy to dzieci najpierw chodziły spać jak w
zegarku, a później im się popsuło. Teraz nasi synowie poszli dalej. Po co
umęczyć rodziców tylko wieczorem, przecież cała noc nie będzie się marnować. Pamiętam
jak dziś moje marzenie, kiedy to dzieci przybiegają radosne rano do naszego
łóżka, wspinają się na nie i leżą z nami. Synowie chyba są telepatami tylko
pomyliły im się pory dnia z nocą. Otóż od pewnego czasu chłopcy upodobali sobie
przybieganie do nas na sygnale w środku nocy, ładowanie się na łóżko i spanie w
poprzek. Ja, sypiam pod parapetem, waląc wielokrotnie w niego głową, mąż śpi na
szafce, a synkowie kochani krążą jak zegarki po łóżku, każdy w swoją stronę. Rano
jesteśmy, my rodzice oczywiście, jak z krzyża zdjęci. Gdzie popełniliśmy błąd? Inni
odczytują to jako chęć przebywania z rodzicami dzień i noc, a my byśmy chętnie
pozostali tylko przy dniu. Na nic zdają się przenoszenia w nocy do ich
łóżeczka. Nawet nie zdążą dotknąć materaca, gdy wyrywają się z głębokiego snu,
oznajmiając swoje niezadowolenie głośnym rykiem, podnoszących na równe nogi
pozostałą część rodziny. Taki to nasz los, rodziców nieidealnych,
popełniających błędy i ustępujących dzieciom.
tacy przykładni i wyedukowani i co? I kicha. Kicha na całej linii. Pisałam już
o naszej porażce z usypianiem, kiedy to dzieci najpierw chodziły spać jak w
zegarku, a później im się popsuło. Teraz nasi synowie poszli dalej. Po co
umęczyć rodziców tylko wieczorem, przecież cała noc nie będzie się marnować. Pamiętam
jak dziś moje marzenie, kiedy to dzieci przybiegają radosne rano do naszego
łóżka, wspinają się na nie i leżą z nami. Synowie chyba są telepatami tylko
pomyliły im się pory dnia z nocą. Otóż od pewnego czasu chłopcy upodobali sobie
przybieganie do nas na sygnale w środku nocy, ładowanie się na łóżko i spanie w
poprzek. Ja, sypiam pod parapetem, waląc wielokrotnie w niego głową, mąż śpi na
szafce, a synkowie kochani krążą jak zegarki po łóżku, każdy w swoją stronę. Rano
jesteśmy, my rodzice oczywiście, jak z krzyża zdjęci. Gdzie popełniliśmy błąd? Inni
odczytują to jako chęć przebywania z rodzicami dzień i noc, a my byśmy chętnie
pozostali tylko przy dniu. Na nic zdają się przenoszenia w nocy do ich
łóżeczka. Nawet nie zdążą dotknąć materaca, gdy wyrywają się z głębokiego snu,
oznajmiając swoje niezadowolenie głośnym rykiem, podnoszących na równe nogi
pozostałą część rodziny. Taki to nasz los, rodziców nieidealnych,
popełniających błędy i ustępujących dzieciom.




Comments
Może warto chłopaków zmęczyć przed snem? Jakiś spacer, zabawy ruchowe?
Author
To fakt, że jak w ciągu dnia się umęczą to śpią lepiej ale i tak w nocy przybiegają do nas.
Człowiek uczy sie metoda prób i błędów, nie mam dzieci na szczescie 😉
Author
To wszystko przed Tobą 🙂
Jakby powiedzsial moj tata – chloroform i usmiech 😀
Author
🙂
Nie mam dzieci, ale wyobrażam sobie, że to ogromna praca z takimi maluchami! 🙂
Author
I ogromnie niedosypiająca 🙂
Nie mam dzieci, ale wyobrażam sobie takie nieprzespane noce.
Może warto byłoby wymęczyć dzieciaki wieczornym spacerem czy też grą w piłkę?
Pozdrawiam, Wiktoria.
ipstryk26.blogspot.com
Author
I tak w nocy przyjdą do nas 🙂
Współczuję nieprzespanych nocy. Pamiętam jak moja siostrzenica miała taki okres, że budziła nas w środku snu ehh
Pozdrawiam,
wearealive111.blogspot.com
Mój syneczek budzi się co noc o 3-4 w nocy i rząda usypiania na huśtawce ��
Author
O matko 😀
A może wielki materac na pół pokoju i spanie razem?
Author
Mój mąż już o tym myśli 🙂
Moja trójka akurat przesypia noce idealnie, ale wielu rodziców ma z tym problem. Myślę że nie możecie się winić, tak bywa i tyle. Szukanie winnych nie ma sensu. Nie wiem jaki macie rytuał dnia, ale może warto zadbać o dobre zmęczenie chłopców i wyciszenie przed snem. Świeże powietrze zawsze dobrze robi, potem czytanie bajek i jeżeli oglądają telewizję przed snem to warto z niej zrezygnować. Powodzenia.
Author
Przed snem to funkcjonują z nami, a jak idą spać to jest cisza i spokój, ewentualnie gra radio. Niby usną ale coś ich w nocy obudzi i galopem do nas.
Ja jako malo dziewczynka tez spalam z rodzicami. Przenoszenie mnie do mojego lozka rowniez nie przynosilo pozytywnych skutkow. W sumie… jezeli maja moj charakter to na parapecie pospisz az nie skomcza 10 lat. Zatem zycze wytrwalosci! 😀
Author
Dziękuję 😀
Nie mam dzieci i nie wyobrażam sobie takich problemów 😀
Author
🙂
nie mam dzieci, ale myślę, że takie problemy dotyczą czasem każdego rodzica i pewnie kiedyś będą dotyczyły mnie 😀
nie zabłysnę, ale myślę że warto dzieci trochę wymęczyć w ciągu dnia albo raz czy dwa skrócić godziny snu
http://karik-karik.blogspot.com/
Author
Musimy próbować czegoś nowego, żeby spali całą noc kamiennym snem.
Współczuję… Moje dzieci nie spią z nami, a najlepiej spią po dawce ruchu na powietrzu za dnia. 😉
Author
jak jest ładna pogoda to mogą siedzieć na dworze cały dzień, mamy duży taras i tam mają plac zabaw. Ewentualnie chodza do ogrodu, ale to już musimy z nimi siedzieć. To na pewno pomaga.
U nas ze spaniem nigdy nie było problemów. Filip tak jak ja kocha się wyspać i nie lubi dzielić się swoją przestrzenią łóżkową 😉