Zioła od wieków są znane ze
swojego dobroczynnego działania. Przecież kiedyś medyna nie była znana, do
leczenia wykorzystywano to, co dała natura.
swojego dobroczynnego działania. Przecież kiedyś medyna nie była znana, do
leczenia wykorzystywano to, co dała natura.
W dobie postępu
cywilizacyjnego trochę zapomniano o tym, co rośnie dokoła nas, a co może nas
wyleczyć, wzmocnić. Ostatnio obserwuje się ruch pronaturalny, który przypomina
nam jakie dobro nas otacza. Zamiast stosować chemiczne środki lecznicze, możemy
wykorzystać rośliny, niosące nam pomoc, a przy tym nie szkodzące tak, jak to
czynią leki.
cywilizacyjnego trochę zapomniano o tym, co rośnie dokoła nas, a co może nas
wyleczyć, wzmocnić. Ostatnio obserwuje się ruch pronaturalny, który przypomina
nam jakie dobro nas otacza. Zamiast stosować chemiczne środki lecznicze, możemy
wykorzystać rośliny, niosące nam pomoc, a przy tym nie szkodzące tak, jak to
czynią leki.
Świetną propozycją w tym
obszarze jest „Zielnik klasztorny. Sekrety Bożej apteki”, napisany przez Annę
Paczuską. To książka podzielona na trzy części. Pierwsza to taki rys
historyczny ziołolecznictwa klasztornego, kolejny to najważniejsze informacje o
ziołach, na koniec bardzo obszerny przegląd ziół, ich zastosowania, sposobu
przygotowywania i stosowania, np. w postaci kąpieli, naparów, likierów, soków,
mieszanek. Wskazane jest kiedy i gdzie zbierać określone zioła, jak je suszyć,
przechowywać.
obszarze jest „Zielnik klasztorny. Sekrety Bożej apteki”, napisany przez Annę
Paczuską. To książka podzielona na trzy części. Pierwsza to taki rys
historyczny ziołolecznictwa klasztornego, kolejny to najważniejsze informacje o
ziołach, na koniec bardzo obszerny przegląd ziół, ich zastosowania, sposobu
przygotowywania i stosowania, np. w postaci kąpieli, naparów, likierów, soków,
mieszanek. Wskazane jest kiedy i gdzie zbierać określone zioła, jak je suszyć,
przechowywać.
Uważam, że taka książka
powinna znajdować się w każdym domu, gdyż prostymi sposobami, minimalnym
kosztem możemy przygotować „domowe leki”, które wzmocnią, uodpornią nasz
organizm, a w sytuacji choroby pomogą nam wyzdrowieć.
powinna znajdować się w każdym domu, gdyż prostymi sposobami, minimalnym
kosztem możemy przygotować „domowe leki”, które wzmocnią, uodpornią nasz
organizm, a w sytuacji choroby pomogą nam wyzdrowieć.







Comments
Zaczynam powoli wracac do naturalnych metod
Niestety kupno ziół jest coraz trudniejsze… Sklepow zielarskich jak na lekarstwo, a nowe rozporzadzenia ograniczają sprzedaż ziol, a to wielka strata!
Wspaniałe! Cały ogródek sobie niedługo obsadzę ziółkami. Nie mogę się wiosny doczekać!
Pamiętam, jak w gimnazjum własnoręcznie przygotowałam zielnik. Zbierałam i suszyłam rośliny, starannie je opisywałam i… dostałam za to 6 na koniec semestru! Taką biologię uwielbiam 🙂
Zielnik klasztorny, boża apteka, a na poczcie ostatnio widzialam książkę o przepisach kulinarnych siostry Józefy….lubie naturalne sposoby ale moze w innym wydaniu, przepraszam
Zioła mają wielką moc, na pewno warto z niego korzystać 🙂
ludzie nie zdają sobie często sprawy jak wielkie działanie mają zioła 🙂
Bardzo lubię takie poradniki, a szata graficzna mnie urzekła 🙂
Mam podobny zielnik dała mi go raz babcia i zachowałam go.
Książka idealna dla mojej rodzicielki.
Uwielbiam takie książki, chętnie ją kupię 🙂
o takie książki powinny być w domu:)
Piękne ilustracje! Biorę!
Mam podobną książkę w domu 🙂
W ogóle mnie nie dziwi fakt, że zaczynamy powoli powracać do naturalnych metod. W końcu nasza ziemia kryje wiele dobrodziejstw – zioła i naturalne produkty faktycznie mają wiele właściwości prozdrowotnych, więc dlaczego by z nich nie skorzystać :). Dziękuję za recenzję tego „Zielnika (…)”. Z wielką chęcią zapoznam się bliżej z tą pozycją.