Współlokatorzy – czy wszystko da się zaplanować?

„Współlokatorzy”
nie tylko świetna komedia romantyczna. To tylko pozornie lekka książka o dwojgu
samotnych ludzi. Ona – romantyczna i nieco ekscentryczna, potrzebuje pilnie
znaleźć lokum, niedrogie i przytulne, choć 
przy jej dochodach nie jest 
to  proste.  On – małomówny i rozważny, podnajmuje
mieszkanie i łóżko, gdyż pracuje nocami na oddziale paliatywnym. Koniec końców
zamieszkują razem, każde przez swoją połowę doby. Mimo że łączy ich łóżko nie
widują się, zostawiają sobie tylko liściki. Układ niemalże idealny, ale czy na
pewno? Bo kiedy wyjdą poza ramy idealnego układu, może 
przydarzyć się coś
nieoczekiwanego, a nie każdy kocha niespodzianki. 
Jak to zwykle bywa, wszystko zaczyna się niewinnie, a jak się zakończy?


Książka pięknie
ukazująca miłość, która łączy, a nie dzieli, jest ponad podziałami i nic nie
jest w stanie zmienić tego, co ma nastąpić.
„Współlokatorów”  czyta się jednym tchem, bardzo szybko. Napisana
jest prostym językiem, bawi i odpręża.




Comments

Pozostaw odpowiedź ksiazkowepodrozeanny Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *