Codzienność

Gryzą

Jeju!!! Jak ja nie lubię być pogryziona. Cała jestem teraz w bąblach. Tak długo się uchowywałam do momentu aż przedwczoraj poszłam powiesić pranie na dworze wieczorkiem. Ruszyły chyba moim tropem bo teraz codziennie, co godzinę pojawiają się nowe ugryzienia.  Nie oszczędzają mnie ani trochę. Ręce, nogi – a ja bezmyślnie się drapię. Mam w domu …

Odwaga matki i jej poświęcenie

Dzisiaj oglądałam w Rozmowach w toku fragment wypowiedzi matki, która wspominała ostatnie chwile, ostatnie tchnienie jej umierającego syna. Nie wiem ile to dziecko miało lat. Był to chłopiec bardzo chory, nieuleczalnie. Jednym z jego życzeń było to, aby matka nie podłączała go do respiratora i ona uszanowała tą decyzję. Została za to potępiona przez otoczenia. …

Upalny dzień i oczekiwanie na kuchnię

Mija kolejny upalny dzień. Moja nowa kucheneczka zbliża się dużymi krokami. Właśnie są wieszane szafki. Malutka ale cieszę się na nią bardzo J. Chłopaki dzisiaj mniej marudni ale jednak czadu trzeba było mi dać. Położyłam ich na matach edukacyjnych. Kiedyś mieli je w nosie a dzisiaj się pobawili. Tak sobie pomyślałam, że w łóżeczkach zrobiłam …

Niedziela

Wczoraj objazdówka dziadkowa. Babcia miała urodziny i trzeba było dać kwiatka i złożyć życzenia. Jak to jest, że moje chłopaki w inny sposób rozmawiają z babcią niż z nami. Później wizyta u dziadka. Dziadek jak typowy facet musi chyba zobaczy żeby uwierzyć. Siedzę w pokoju przy obiedzie i czuję, że coś drażni me nozdrza, ewidentnie …

Słodka kukurydza na ścianie i kwiaty dla mamy

Wczoraj bawiłam się w malarza pokojowego. W ruch poszedł wałek ze słodką kukurydzą. Na taki kolor pomalowaliśmy kuchnię. Farby z Duluxa jednak są super, bardzo ładnie kryją. Żywię nadzieję, że w tym tygodniu moja nowa kuchnia ujrzy światło dzienne. Ściany zewnętrzne w poniedziałek zobaczą pierwsze tynki. Podejrzewam, że przyszły tydzień i koniec remontu na zewnątrz. …

Zazdrość, dlaczego innym się udaje, to ja na to zasługuję!

Kolejna dziwna sytuacja. Nie żyje Jan Kulczyk i zaczęło się, podobnie jak to miało miejsce ostatnio w przypadku śmierci Maddinki czy chłopca, który popełnił samobójstwo w następstwie zachowania jego rówieśników skierowanych przeciwko niemu. Ludzie chyba tak bardzo zazdroszczą tym, którym cokolwiek się udaje, że cieszą się z nieszczęść jakich tamci doświadczają. Polak niestety nie myśli …

Ach, popracowałoby się :)

Noc spokojna. Konsekwencji poszczepiennych już nie było. Tak wczoraj padłam, że chłopaki nie dostali jeść przed snem więc o godz. 2 nastąpił alarm głodowy. Nie wiem jak daję radę. Kiedyś musiałam mieć osiem godzin snu a teraz nawet po dwóch potrafię funkcjonować. Fakt, nie chodzę do pracy, wtedy mogłoby być gorzej. Moje umiejętności logicznego myślenia …