Mówi się, że dziecko potrafi się obesrać po same pachy. Moje poszło dalej i w nieznany mi sposób obesrało się na łuku brwiowym. Taką paczkę zapodał, że nie wiadomo było jak się zabrać do jej rozpakowania. I pomyśleć, że to nie jest jeszcze najgorszy rzut bo takie się dopiero zaczną, gdy zaczną jeść normalniejsze posiłki. …
Marzy mi się morze ale jak pomyślę o tym co dzieje się nad naszym wybrzeżem to chyba bym nie dała rad. Trzeba pójść przed 5 rano rozstawić parawan żeby mieć miejsce na plaży a i tak człowiek na człowieku, zero prywatności. Chyba nasze marzenia odpoczynku na chwilę skończą się nad zalewem 3 km od domu. …
Dzisiaj recenzja produktu, który miał być super fantastyczny. Miał być i tyle. Chodzi o pojemnik na zużyte pieluch Angelcare. Producent deklaruje, iż jest: · praktyczny, higieniczny i łatwy w użyciu, · z systemem podwójnego zamknięcia Double-Lock, · nie przepuszcza bakterii i nieprzyjemnych zapachów, · klapka otwierana pedałem, bez użycia rąk. Sprzedawany jest w komplecie z …
Jeju!!! Jak ja nie lubię być pogryziona. Cała jestem teraz w bąblach. Tak długo się uchowywałam do momentu aż przedwczoraj poszłam powiesić pranie na dworze wieczorkiem. Ruszyły chyba moim tropem bo teraz codziennie, co godzinę pojawiają się nowe ugryzienia. Nie oszczędzają mnie ani trochę. Ręce, nogi – a ja bezmyślnie się drapię. Mam w domu …
Wczoraj myślałam, że zejdę. Taki upał i duchota, że szok. Chłopaki też byli marudni. U mnie remont trwa nadal. Mam cichą nadzieję, że może do końca tygodnia a jak nie to max 2 – 3 dni przyszłego i wreszcie sprzątniemy. W zasadzie to mogłabym dzisiaj bo kuchnia skończona ale nie mam siły, chyba przez to …
Dzisiaj oglądałam w Rozmowach w toku fragment wypowiedzi matki, która wspominała ostatnie chwile, ostatnie tchnienie jej umierającego syna. Nie wiem ile to dziecko miało lat. Był to chłopiec bardzo chory, nieuleczalnie. Jednym z jego życzeń było to, aby matka nie podłączała go do respiratora i ona uszanowała tą decyzję. Została za to potępiona przez otoczenia. …
Mija kolejny upalny dzień. Moja nowa kucheneczka zbliża się dużymi krokami. Właśnie są wieszane szafki. Malutka ale cieszę się na nią bardzo J. Chłopaki dzisiaj mniej marudni ale jednak czadu trzeba było mi dać. Położyłam ich na matach edukacyjnych. Kiedyś mieli je w nosie a dzisiaj się pobawili. Tak sobie pomyślałam, że w łóżeczkach zrobiłam …
Wczoraj objazdówka dziadkowa. Babcia miała urodziny i trzeba było dać kwiatka i złożyć życzenia. Jak to jest, że moje chłopaki w inny sposób rozmawiają z babcią niż z nami. Później wizyta u dziadka. Dziadek jak typowy facet musi chyba zobaczy żeby uwierzyć. Siedzę w pokoju przy obiedzie i czuję, że coś drażni me nozdrza, ewidentnie …
Wczoraj bawiłam się w malarza pokojowego. W ruch poszedł wałek ze słodką kukurydzą. Na taki kolor pomalowaliśmy kuchnię. Farby z Duluxa jednak są super, bardzo ładnie kryją. Żywię nadzieję, że w tym tygodniu moja nowa kuchnia ujrzy światło dzienne. Ściany zewnętrzne w poniedziałek zobaczą pierwsze tynki. Podejrzewam, że przyszły tydzień i koniec remontu na zewnątrz. …
Polak siedzi i narzeka, mając nadzieję, że spadnie manna z nieba. On jest taki biedny i poszkodowany, jego los nie ulega poprawie i chyba nie ulegnie. Po co cokolwiek robić skoro dużo prościej jest po prostu zrzędzić. Zbyt dużego wysiłku to nie wymaga. Typowe zachowanie – „poszukujący pracy”, nie ma za co żyć, na pytanie, …