Była sobie rzeka jest książką na długie wieczory, popołudnia, jak i weekendy. Nie tylko ze względu na jej grubość, ale i na potrzebę przemyśleń pojawiających się podczas czytania. Powieść jest niebanalna, porywająca, trzymająca w napięciu, czasami przerażająca. Trzy rodziny po stracie dziecka. Trzy różne, dramatyczne historie. W gospodzie „Pod Łabędziem pojawia się ranny mężczyzna, dzierżący na …
Pamiętam z czasów dzieciństwa czarną łapę, która była czymś złym, choć tak naprawdę pojęcia nie mam, co to takiego miało być. Również żywo w mojej pamięci istniej czarna wołga, którą jeżdżono po mieście i porywano dzieci. Mimo iż baliśmy się, to każde dziecko chciało zobaczyć to tajemnicze coś. Nie zastanawiałam się nad tym, dopiero książka …

