Ciepły romans z humorem, iskrzącą relacją i bohaterami, których nie da się nie polubić
Są takie książki, które od pierwszej strony przypominają, po co czytamy romanse — by poczuć radość, ekscytację i zanurzyć się w świecie, gdzie problemy rozwiązuje serce, a nie Excel. Choć, paradoksalnie, w tej powieści Excel odgrywa dość zabawną rolę. Ludka Skrzydlewska w „Do wesela się zagoi” oferuje czytelnikom historię urokliwą, lekką, ale też wzruszającą — taką, która pozwala wyłączyć pędzący świat i po prostu… dobrze się bawić.
Bohaterka, którą łatwo pokochać — Sutton Clarke
Sutton Clarke to jeden z najbardziej życiowych charakterów, na jakie trafiłam w romansach. Jej codzienność to nie instagramowa perfekcja, ale prawdziwy chaos — wiele prac, brak snu i opieka nad siostrzenicą Susie, za którą odpowiada jak za własne dziecko. To kobieta, która nie narzeka, tylko działa. Pracuje gdzie się da: w sklepie sportowym, w bibliotece, jako kelnerka, baristka, recepcjonistka — i choć sama ledwo wyrabia na zakrętach, wciąż zachowuje urok, poczucie humoru i sporą dawkę dystansu do siebie.
Jej postać ma niezwykłą energię — wyczuwa się w niej determinację, dojrzałość, ale i tę charakterystyczną skrzydlewskową „iskrę”, która sprawia, że bohaterki autorki są tak lubiane. To właśnie Sutton wnosi do tej historii chaos, śmiech, spontaniczne decyzje i kostium dinozaura… Tak, dobrze czytasz — dinozaura.
Gdy dinozaur spotyka perfekcjonistę — czyli pierwsze spotkanie Sutton i Hugh
Pierwsze starcie Sutton i Hugh Hollowaya można by przekuć w viralową scenę filmową. Ona — spocona, zmęczona, ale dzielnie odgrywająca dinozaura na sylwestrowej imprezie. On — elegancki, racjonalny, z planem dnia rozpisanym na komórki Excela.
Trzask, zderzenie światów. I… szarlotka. Na twarzy. Hugh, rzecz jasna.
To nie jest klasyczne „love at first sight” — wręcz przeciwnie. Ich relacja zaczyna się od irytacji, niezrozumienia i lekkiej pogardy. I to właśnie czyni ją tak ciekawą. Sutton i Hugh są jak ogień i woda — albo jak dinozaur i człowiek, który boi się nadepnięcia na ogon. A jednak los zmusza ich, by spędzili razem czas jako świadkowie na zbliżającym się ślubie Marigold i Sainta.
W tej relacji Skrzydlewska błyszczy — dialogi są żywe, inteligentne, zabawne, a jednocześnie podszyte emocjami, które stopniowo wypływają na powierzchnię.
Chemia, która rośnie z każdym rozdziałem
Autorka nie spieszy się z rozwijaniem wątku romantycznego. Zamiast gwałtownego zauroczenia mamy powolną zmianę — niechęć przechodzi w zrozumienie, zrozumienie w sympatię, a ta rodzi coś więcej.
Przy czym Skrzydlewska nie popada w banały:
- Hugh nie zostaje nagle „naprawiony” przez Sutton.
- Sutton nie traci swojej indywidualności ani życiowej zawieruchy.
- Ich przemiana jest naturalna, wiarygodna i emocjonalnie satysfakcjonująca.
To ten rodzaj romansu, w którym naprawdę kibicujemy bohaterom, bo czujemy, że razem dają sobie coś, czego osobno im brakowało.
Urok Silver Springs i magia pobocznych relacji
Silver Springs to jedno z tych fikcyjnych miasteczek, do których czytelnik chciałby się teleportować. Ma klimat, przyjaznych ludzi, trochę chaosu i wydarzenia, które wyciągają na światło dzienne najciekawsze emocje bohaterów. W tle mamy przygotowania do ślubu — co dodaje fabule romantycznego wdzięku i pięknej atmosfery.
Wyróżnia się również postać małej Susie — dziewczynki, która jest jednocześnie odpowiedzialnością i największą radością Sutton. Jej relacja z ciotką to prawdziwa perełka — pełna troski, cierpliwości i bezwarunkowego oddania. Dzięki Susie książka zyskuje dodatkową warstwę emocjonalną.
Kilka słów o autorce — Ludka Skrzydlewska
Ludka Skrzydlewska to jedna z najpopularniejszych autorek polskich romansów, znana z tworzenia historii lekkich, ale pełnych charakteru. Ukończyła anglistykę na Uniwersytecie Śląskim, na co dzień pracuje jako kierowniczka w międzynarodowej korporacji, a pisanie jest jej największą pasją od dziecka.
W swoich książkach często łączy humor, emocje i wyraziste relacje, a czasem także wątki sensacyjne. „Do wesela się zagoi” to jej pełne uroku oblicze — romansowe, lekkie, ale dopracowane fabularnie.
Dlaczego warto przeczytać tę książkę?
- Jeśli lubisz romanse:
- dynamiczne, ale nieprzesadzone,
- zabawne, ale z emocjonalną głębią,
- pełne charyzmatycznych bohaterów,
- osadzone w miejscu, które samo w sobie jest postacią,
- to „Do wesela się zagoi” będzie dla Ciebie idealną lekturą.
To powieść:
- która rozbawi,
- która wzruszy,
- która pozwoli odpocząć,
- i która przypomni, że nawet najbardziej nieudane spotkania mogą okazać się początkiem czegoś pięknego.



