Poniżej znajdziesz kolejną, bardziej rozbudowaną wersję wpisu blogowego, w której mocniej wybrzmiewa Twoja osobista relacja z twórczością Joanny Chmielewskiej, a część dotycząca samej autorki jest znacznie pełniejsza i barwniejsza. Zachowuję wszystkie fakty wraz z prawidłowymi cytowaniami.

Joanna Chmielewska – autorka, która odmieniła mój sposób patrzenia na świat. O kobiecie, której książki dodają mi energii

Są takie pisarki, które czyta się „od święta”, i takie, które stają się częścią Twojej codzienności.
Dla mnie Joanna Chmielewska należy do tej drugiej kategorii — do twórców, którzy potrafią wejść w życie czytelnika jak stary, dobry przyjaciel. Zdecydowanie mogę powiedzieć, że jej książki nie są tylko lekturą. To moja forma odpoczynku, poprawiacz humoru i tarcza przeciwko gorszemu nastrojowi.

Ale zanim przejdę do samych powieści, warto zatrzymać się przy bohaterce zza kulis — przy kobiecie, która stworzyła jeden z najbardziej oryginalnych światów polskiej literatury.

Kim była Joanna Chmielewska? – niezwykła osobowość o wielu talentach

Joanna Chmielewska to pseudonim Ireny Barbary Kuhn, urodzonej 2 kwietnia 1932 r. w Warszawie. Jej życiorys jest równie barwny, jak bohaterowie jej powieści. Zanim zaczęła tworzyć książki, była… architektką, absolwentką Wydziału Architektury Politechniki Warszawskiej, a jej zawodowe doświadczenia później wielokrotnie przebijały przez fabuły jej tytułów.

Pracowała m.in. w Biurze Projektów „Stolica”, w Energoprojekcie oraz przy budowie Domu Chłopa — co czyni jej życiorys zaskakująco praktycznym i „technicznym”, biorąc pod uwagę, jak swobodnie poruszała się później w świecie literackiego absurdu.

Jej kariera pisarska zaczęła się w 1958 roku publikacjami w „Kulturze i Życiu”, natomiast prawdziwy przełom przyniósł rok 1964, kiedy wydała Klin — swoją pierwszą powieść sensacyjną. Od 1970 roku poświęciła się już wyłącznie pisaniu.

Autorkę cechowała wyjątkowa osobowość: kochała podróże, hazard, wyścigi konne i pełne przygód życie, które wielokrotnie przeplatało się z jej twórczością. W siedmiotomowej autobiografii opisywała siebie z właściwą sobie ironią i dystansem, dzięki czemu jej czytelnicy mogli poznać ją nie tylko jako pisarkę — ale jako barwną, inteligentną, pełną energii kobietę.

Jej książki sprzedały się w ponad 6 milionach egzemplarzy w Polsce, a w Rosji — ponad 8 milionach. Przetłumaczono je ponad 100 razy na co najmniej 11 języków, co czyni ją jedną z najpopularniejszych polskich autorek XX wieku.

Dlaczego kocham jej twórczość? – bo jest jak plaster na trudne dni

Kiedy sięgam po powieść Chmielewskiej, mam wrażenie, że przenoszę się do równoległego świata, w którym problemy stają się lżejsze, a rzeczywistość — bardziej znośna. Jej książki:

poprawiają mi humor, bo są pełne inteligentnego humoru i zabawnych wpadek bohaterów,
podnoszą mnie na duchu, kiedy czuję się przytłoczona,
dodają energii, bo jej styl ma w sobie lekkość, której brakuje wielu współczesnym powieściom,
pozwalają odetchnąć, bo czytanie ich jest jak rozmowa z kimś, kto zawsze znajdzie cię w gorszy dzień i powie „chodź, opowiem ci coś śmiesznego”.

To właśnie ta zdolność do łączenia humoru, absurdu i niepowtarzalnych sytuacji sprawiła, że zakochałam się w jej twórczości. Jak napisano w jednym z rankingów, jej proza to „rollercoaster śmiechu, zagadek i absurdów”, i ja podpisuję się pod tym obiema rękami.

Moje ulubione książki Joanny Chmielewskiej — i dlaczego to one stawiają mnie na nogi

„Lesio” – książka, która potrafi uratować każdy dzień

„Lesio” to powieść, która bawi mnie za każdym razem. Przygody niezdarnego, ale niezwykle sympatycznego Lesia są jak balsam na duszę — śmieję się już od pierwszych stron. I zawsze, zawsze poprawia mi humor, nawet jeśli trzymam ją w rękach po raz dziesiąty.

„Wszyscy jesteśmy podejrzani” – kryminał z uśmiechem

To książka, która łączy najlepsze elementy jej twórczości: tajemnicę, absurd i genialne poczucie humoru. Idealna, gdy potrzebuję resetu po trudnym dniu albo po prostu chcę poczuć, że świat nie jest taki zły, jak się wydaje.

„Klin” – powrót do źródeł mojej miłości do Chmielewskiej

„Klin” przypomina mi, za co pokochałam tę autorkę. To od niego zaczęła się jej literacka kariera, a dla mnie — odkrywanie jej stylu. Mogę powiedzieć, że to książka, która „wciągnęła mnie na dobre”.

Cykl „Janeczka i Pawełek” – młodzieżówka dla dorosłych

Uwielbiam te książki, bo przenoszą mnie do czasów, gdy świat był prostszy. Mają w sobie tyle energii, że nawet po ciężkim dniu dodają mi sił.

„Autobiografia” – spotkanie z Chmielewską prywatnie

To jedna z najzabawniejszych autobiografii, jakie znam. Jej anegdoty pokazują, że życie samej autorki mogłoby być materiałem na kilka fabuł. Czytam ją jak listy od dawnej znajomej.  

Dlaczego wracam do jej książek wciąż na nowo?

Bo Joanna Chmielewska miała rzadki talent — potrafiła opisywać świat tak, że stawał się lżejszy, weselszy i bardziej przyjazny. W jej bohaterach widzę często nas samych: ludzi, którzy popełniają błędy, wplątują się w dziwne sytuacje, ale zawsze wychodzą z nich z uśmiechem.

Jej twórczość to dla mnie:

❤️ poczucie bezpieczeństwa
💛 źródło radości
💙 zaproszenie do świata, w którym warto być

I za to będę jej zawsze wdzięczna.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *