„Wesoła Farma” od DeAgostini

Dzieci lubią świat zwierząt, moi nie są
wyjątkiem. Ostatnio bardzo interesują się obszarami wiejskimi i wszystkim co,
tam się znajduje. Zwierzęta typu krowy, konie, kury itp. znajdują się w kręgu
ich zainteresowań, dlatego też, gdy pojawiła się okazja poznania wsi i jej
mieszkańców, od razu z niej skorzystaliśmy. Mowa tu o serii DeAgostini „WesołaFarma”, którą można prenumerować (każdy kolejny numer co 2
tygodnie
) i stworzyć własną
farmę, dzięki figurkom, które dołączone są do każdego numeru.


Moje dzieci
zażyczyły sobie prezent, a że jesteśmy fanami książek pomyślałam, że to dobry i
użyteczny pomysł. Kiedy trafiłam na serię ”Wesoła Farma” zachwyciłam się nią od
razu. Nie dość, że książeczki traktujące o wsi i jej mieszkańcach, to dodatkowo
są jeszcze figurki, które pozwolą dzieciom bawić się w farmę. Nie pomyliłam
się.


Wesoła Farma
to wspaniała zabawa, pomoc dydaktyczna zawierająca ciekawostki o życiu w
zagrodzie. O zwierzętach można dowiedzieć się naprawdę wiele, poznajemy ciekawe
historie z ich życia.

Książeczki są w kształcie kwadratu,
poręczne i wygodne dla małych rączek. Okładka twarda, śliska. Środek to piękne
ilustracje, czytelny i wyraźny tekst.


Każda część ma swojego bohatera. Numer 1
to krowa Emilka, 2 – koń Augustyn, 3 – byk i gospodyni Marta. Figurki są naprawdę
dobrze wykonane, solidne, co mi się bardzo podoba, to nie jakieś
minimalistyczne drobiażdżki, tylko większych rozmiarów postacie. W skład
kolekcji figurek, wchodzą nie tylko zwierzęta z ich rodzinami, ale
także ludzie, rośliny oraz maszyny rolnicze, budynki.

Do zebrania jest 70 numerów (książeczka i
figurki).



Robiąc zamówienie przez ten link https://bit.ly/2TzrLEg otrzymasz wyjątkowy prezent dla swojego malucha: zestaw magnesów na lodówkę z bohaterami „Wesołej farmy”. Koniecznie wpisz przy zamówieniu kod promocyjny PROMOFARMA2019, aby otrzymać ten prezent!

Comments

  1. Mama Tosiaczka

    Też mamy farmę. Synek bardzo lubi zwierzęta i chce zebrać własną farmę. Nawet zamowilismyzprenumeratę. Zastanawiam się jednak, bo na trzeci numer długo czekaliśmy. Ciekawe ile przyjdzie nam czekać na kolejne.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *