Zapomniałam jeszcze dopisać do wczorajszego artykułu, że opisywana rodzina chciała być tak zgodna z naturą, że po porodzie dzieci nie były odcinane od pępowiny. Rodziły się połączone z łożyskiem, od którego nie były oddzielane a pozostawiano je do momentu aż łożysko wyschło i pępowina odpadała sama. Nie mam pojęcia co myśleć o takim postępowaniu ale …
Miesiąc: Lipiec 2016
Dzisiaj przeczytałam artykuł o rodzinie w Wielkiej Brytanii, która postanowiła żyć całkowicie w zgodzie z naturą. Prócz rezygnacji ze szczepień, stosowania leków, antybiotyków i jakichkolwiek środków medycznych zrezygnowali z edukacji szkolnej dzieci. Każde dziecko może robić co chce i kiedy chce. Przy wszelakich chorobach stosują zioła, cytrynę i tego typu podobne „środki lecznicze”. Nie oceniam …
Dawno nic nie pisałam a to dlatego, że zaczęłam pracować i czasu jakoś się tak mało zrobiło. Pisałam kiedyś, że dziecko i powrót do pracy, to ciężka sprawa. Żyć z czegoś trzeba a warunki polskie są trudne. Nie ma żłobków, przedszkoli a nianie są bardzo kosztowne i ryzykowne. Każdy stara się jakoś rozwiązać tą sytuację, …
Ale ostatnio pogoda, pada, wieje, aż psy były w strachu. Moje chłopaki po staremu. Rozcięcie czoła się goi. Drugi syn nadal sprząta J. Ja właśnie siedzę i siłą woli nie zasypiam J. Teraz drobna rada w związku z rozcięciem czoła dziecka. Może nie wygląda to poważnie ale jeżeli jest rozcięte czoło czy inna część ciała, …
Synuś miał bliskie spotkanie z nogą stołową. Krew się lala. Nie wpadliśmy w panikę ale się wystraszyliśmy, gdy w momencie miał zakrwawiona całą buzię. Od razu pojechaliśmy na pogotowie. Założyli plasterki, które wytrzymały dobę. Jeszcze tylko wizyta kontrolna u chirurga a tak w ogóle odpukać ok. To była chwila, oboje byliśmy obok. Dziecko trudno upilnować.
Jest nadzieja :). Jedne z moich synów rośnie na porządnickiego. Jak coś spadnie czy się przewróci odkłada na miejsce i stawia tam, gdzie powinno być. Dzisiaj rozczulająco próbował łapiąc kropelki wylanej herbaty ponownie umieścić w kubku :D. A jak się cieszył, gdy wkładał łyżeczkę do kubeczka i otrzymywał pochwałę, że robi dobrze :). A tak …
Od pewnego czasu milczę jak zaklęta a to dlatego, że nie słuchałam mojego kompa. Delikatnie mówiąc – szlag go trafił. Padł mi dysk twardy. Dzięki Bogu, mam zdolnego męża, który dwa dni odzyskiwał ostatnie lata zdjęć i innych ważnych rzeczy. Niestety, dysk chyba trzeba kupić nowy. Nauczka na przyszłość – brać pod uwagę fochy komputerowe …
Jak widać nie robi im różnicy kto powozi 😁🐭🐭🐭.