Sylwia Markiewicz „Czerwony kalendarz”

„Czerwony kalendarz” jest opowieścią o małżeństwie, poświęceniu swoich pragnień i marzeń, rezygnacji z własnych potrzeb i o skutkach, do jakich prowadzi taka postawa jednej ze stron związku.

Amelia, wydawać by się mogło, wiedzie życie jak z bajki. Wspaniały syn, mąż na wysokim stanowisku, piękny dom z ogrodem, a ona? Ona ma tylko zajmować się domem. Można powiedzieć, pełne beztroski życie. Czy aby na pewno? Kobieta od dłuższego czasu bije się z myślami, czuje się nieszczęśliwa, chce odejść od męża. W podjęciu decyzji pomocnym jej jest kalendarz, w którym na koniec dnia zaznacza odpowiednimi kolorami daty – zielonym, jeśli był to dzień szczęśliwy, czerwonym – gdy nie była szczęśliwa. Jak się można domyślić, tych czerwonych dni jest znacznie więcej. Pewnego dnia postanawia więc spakować rzeczy swoje oraz syna i pod pretekstem wyjazdu do kogoś z rodziny udaje się do miasta, by tam szukać szczęścia i… pracy. Nie jest łatwo, szczególnie na początku, można rzec, że jest bardzo trudno, ale bohaterka nie poddaje się i prze na przód.

To książka dla każdego z nas, gdyż opowiada, że zawsze warto zawalczyć o swoje, nie poddawać się i robić wszystko, aby osiągnąć cel, że nie musimy tkwić w tym, co jest, co znamy, i czujemy się z tym źle. Trzeba zmieniać życie, nasz świat, nie bać się tego. Czasem najpierw trzeba coś stracić, aby później zyskać o wiele więcej.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *