Ja nie wiem co się ze mną dzieje…

Trzeci tydzień mam nieustający katar
z różnym nasileniem. Nosz kurza twoja mać. Kto to widział, żeby nieustannie
pociągać nosem albo trąbić w chusteczkę, jak słoń Trąbalski. Chyba na starość
dopada mnie jakaś alergia. Pylą drzewa. Z parku obok nadciągają całe tabuny
białych, puchowych paprochów. Mam wrażenie, że jak powrócę do domu, to wszystko
przejdzie jak ręką odjął. Przez ten katar jestem dodatkowo przygłucha. Nie dość,
że ślepa, to jeszcze nie słyszy. Jak ja to przeżyję, gdy naprawdę stanę się
staruszką, która ledwo chodzi, ma problemy ze wzrokiem i słuchem. Mam teraz
namiastkę. To mnie naszła refleksja. Jeszcze chyba mi trochę zostało do
starości. W zasadzie, jeżeli nic się nie zmieni, to zawsze będę czuła się młoda,
druga młodość jeszcze przede mną
J.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *