Dzisiaj zrobiłam pranie i mam w planach kolejne bo od jutra mam remont kuchni. Co ma piernik do wiatraka? Pralkę chwilowo mam w kuchni a jak będzie wszystko zrywane to prać się nie da. Lubię prać, wieszać pranie nie cierpię prasować a najgorsze jest później układanie tego w szafkach. Nie cierpię też w sklepie odkładać …
Wczoraj byliśmy na wyprawie, bo wycieczką trudno to nazwać. Najpierw wizyta kontrolna u profesora kardiologa. Polecam, nawet jak wszystko wygląda dobrze, skontrolować dzieci kardiologicznie, szczególnie jeśli są wcześniakami. U nas wszystko dobrze ale lepiej dmuchać na zimne. Jeśli ktoś jest z Łodzi albo okolic – bo profesor jeździ też do miast woj. łódzkiego – polecam …
Dzisiaj ciąg dalszy męczarni z karmieniem. Wszystko chyba przez to gardziołko. Mam nadzieję, że niedługo będzie powrót do normy i gimnastyka z jedzeniem się skończy, bo teraz trwa nawet dwie godziny. Śpiewy, tańce, bujania nieustają. Niedługo będę miała ręce jak gibon a sąsiedzi ubiorą choinkę bo kolędy stanowią mój stały repertuar. Gdy apetytu brak to …
No i gardło jest zaczerwienione. To jest przyczyna problemów z niejedzeniem. Lekarz na razie nie zalecił antybiotyku bo jest to bezcelowe. To infekcja wirusowa. Mamy robić inhalacje z soli fizjologicznej trzy razy dziennie. Jak dobrze, że mamy przychodnię, gdzie nie trzeba zapisywać się do komitetu kolejkowego i sterczeć pod drzwiami od piątej rano, gdy drzwi …
Pisałam już o moich rozstępach, niestety, mimo stosowanych mazideł, drapaków itp. nadal pozostały. Rozciągnięty brzuch i obwisłe cycki to jest to z czym pozostaje się zmierzyć. Matce jednak nie przystoi narzekać na zrujnowany wygląd. Strasznie irytuje mnie gadanie, że trzeba się z tym pogodzić, bo urodziłam dzieci i tak musi być. A kto powiedział, że …
Ulewanie i rzyganie zamieniło się teraz w niejedzenie. Jak nie urok to przemarsz wojsk. Czary niemalże odczyniamy, tańczymy, śpiewamy. W ruch poszła suszarka, domowe przedszkole w moim wykonaniu, disco polo – bo ponoć dzieci lubią a za ścianą młot pneumatyczny z prac remontowych. Płacz trochę ustał ale mąż wyraził chęci wzięcia kijka i tobołka, następnie …
Moje bliźniaki, co prawda dwujajowe więc można znaleźć wytłumaczenie takiego stanu rzeczy, są tak od siebie różne. Jeden spokojny i myśliciel, drugi rozdarty i raptus, który nie może czekać ani chwili, wszystko musi być zaraz, natychmiast. Spokojny nie płacze z byle powodu ale jak zacznie się drzeć to mury niemalże się walą. Rozdarty płacze z …
Naszła mnie dzisiaj refleksja, po wysłuchaniu fragmentu bloga nt. wychowywania dzieci i fakt, zgadzam się z autorką. W Polsce kobiety – matki polki nie mają prawa narzekać, muszą być szczęśliwe, uśmiechnięte i zadowolone. Broń Boże krytykować potomstwo, wszystko jest pięknie, ładnie, kolorowo, po prostu bajka. Ja nie wiem kto stworzył taki stereotyp, może panie z …
Wczoraj upały i dużo podróżowania. Umęczeni byliśmy wszyscy ale nie dane nam było pospać. Ok. godz. 1:00 położyliśmy się a przed 2:00 na równe nogi postawił mnie huk i szum. Takiej wichury to ja dawno nie widziałam i nie słyszałam. Żeby było mało to akurat ocieplamy dom i wczoraj przywieźli styropian, który stał z tyłu …
Dzisiaj kolejny dzień upałów. Mój mąż zawziął się i sprząta kuchnię. Stwierdził, że stajnia Augiasza przy naszej kuchni to był pikuś J. Wieczorkiem może się wezmę i zrobię muffinki z nadzieniem cukierkowym. Tak sobie pomyślałam, że może być dobre. Mam taki łatwy i szybki przepis. Składniki: · 2 szklanki mąki, · 2 łyżeczki proszku do …